Z "tych" Jareckich?

Genealogia

Co jakiś czas różni ludzie pytają mnie czy jestem "z tych Jareckich". W zależności od osoby chodzi im albo o biskupa, albo o Akademię Muzyczną albo o niemieckiego piłkarza... Odpowiedź brzmi: nie, nie jestem "z tych".

Najpierw pytano mnie prawie wyłącznie o koligacje rodzinne z biskupem katolickim Piotrem Jareckim (rezyduje w Warszawie). Dwanaście lat temu, po "aferze asystentury w AM" dopytywali, czy mam coś wspólnego z tą panią z Akademii Muzycznej. Po drodze osoby zbliżone do świata artystycznych elit próbowały delikatnie dowiedzieć się, czy dziennikarka i recenzentka Dorota Jarecka to ktoś z mojej rodziny.
I w tym ostatnim przypadku trochę się gubię. Tak się bowiem składa, że moja bratowa nazywa się dokładnie tak samo i niekiedy odruchowo odpowiadam, że "tak". Poprawiam się chwilę później.

Postanowiłem w celu wyjaśnienia sytuacji oświadczyć raz na zawsze i rzecz jasna publicznie: ani z biskupem, ani z panią z Akademii Muzycznej ani też z red. Dorotą Jarecką nie wiążą mnie żadne koligacje rodzinne czy powinowactwa. To wyłącznie zbieżność nazwisk.

Przy okazji postanowiłem pobawić się trochę Facebookiem et voila: wśród moich znajomych znajdziecie jeszcze trzech Adamów Jareckich. Pogrzebcie i sami wybierzcie, czy wolicie, żebym był 39-letnim niemieckim piłkarzem, studentem z Kanady czy też 21-letnim studentem z Olsztyna. Do wyboru do koloru. A potem możecie z nosem w kwintę dojść do wniosku, że ja, ten oryginalny, to jednak wersja najlepsza. 😉

W Googlach znalazłem jeszcze kilku Adamów Jareckich ale szczerze mówiąc właśnie skończyła mi się moja przerwa na kawę, więc dalsze dywagacje sobie daruję. Ale zabawę w znajdywanie ludzi o tych samych imionach i nazwiskach co wasze gorąco polecam – kupa śmiechu i radości.

| Home Page | Zapiski i notatki | Wcześniejsze zapiski |